Pilarka to maszyna prosta. Zepsuć ją można brudnym filtrem, tępym łańcuchem lub złą mieszanką. Reszta usterek wynika z zaniedbania tych trzech rzeczy.
Po każdej robocie warto poświęcić dziesięć minut na kontrolę. To nie serwis, to zwykła higiena sprzętu.
Filtr powietrza
Filtr HD2 czy nylonowy zatrzymuje trociny i pył przed silnikiem. Zabrudzony dławik obniża moc i zwiększa zużycie paliwa.
Czyszczenie to dmuchnięcie sprężonym powietrzem lub opłukanie wodą z detergentem. Wymiana raz na sezon przy ciężkiej pracy.
Klient przyniósł pilarkę słabiącą na mocy. Wystarczyło wyczyścić filtr i wymienić świecę. Koszt 30 zł, efekt jak nowy.
Łańcuch i prowadnica
Tępy łańcuch nie tnie, tylko dymi. Ząbki wyrównujemy pilnikiem co kilka zbiorników paliwa, a prowadnicę sprawdzamy na boki.
Smarowanie łańcucha to nie opcja. Bez oleju prowadnica zużywa się w godzinę, a łańcuch rozciąga i skacze z prowadnicy.
- Filtr czyścimy co 10 godzin pracy
- Łańcuch ostrzymy po każdym zbiorniku
- Prowadnicę obracamy co sezon dla równego zużycia
- Olej do łańcucha sprawdzamy co tankowanie